W co się bawić w domu? Gry i zabawy ruchowe; Zajęcia twórcze z dziećmi; Zabawy rozwijające myślenie twórcze; Narzędzia służące do rozwiązywania konfliktów z dziećmi; Jak zachęcić dziecko do czytania ? Błędy popełniane przez dobrych rodziców (Część 2) Błędy popełniane przez dobrych rodziców (Część 1) Okaże się w Morzu Śródziemnym i tym ryb drapieżnych, jak melkocheshuynaya Sephira którego długość wynosi jeden metr. To ma pewne podobieństwa z szczupaki, wolą polować z zasadzki, służąc w ten sposób stadne ryby. Żyć jak Atlantic bonito, miecznika, tuńczyka, Grouper, Moray i fangri wśród innych ryb Morza Śródziemnego. Felek lubi najbardziej: "raz rybki w morzu brały ślub, woda chlupała chlup, chlup, chlup, a wtem wieloryb stary wpadł, i wszystkie rybki.zjadł" Na "zjadł", zjadamy Felka, ubranego w piżamę w wieloryby. "Raz rybki w morzu brały ślub, chlupała woda chlup, chlup, chlup" czyli kocyk na syrenkę lub rybkę w wersji dziecięcej :) Można go spotkać w polskich górach (głównie w Bieszczadach i Tatrach). Niedźwiedzie to bardzo duże zwierzęta o grubej szyi i nieco wydłużonej głowie. Żywią się najchętniej rybami. Żmija zygzakowata – gatunek węża jadowitego. Ciało ma zazwyczaj w kolorze ciemnozielonym lub brązowym, na grzbiecie nieco ciemniejszy „zygzak”. Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd. Teksty wierszyków masażyków zaczerpnięte zostały z tradycyjnych zabaw oraz literatury: M. Bogdanowicz „Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki” B. Kołodziejski „Utulanki czyli piosenki na dziecięce masażyki” A. Półtorak „Szmatki z tęczowej szufladki. Wierszyki do masażyków i zabaw paluszkowych”. Kanapka Najpierw chleb pokroję (uderzamy lekko brzegami dłoni po plecach dziecka), Potem posmaruję (głaszczemy całą powierzchnią dłoni plecy), Na to ser położę (przykładamy wiele razy i na krótko dłonie do pleców), Pomidora dołożę (rysujemy małe kółka na plecach), I posolę i popieprzę (dotykamy delikatnie plecy, przebierając palcami), Żeby wszystko było lepsze (masujemy). Już nie powiem ani słowa, bo kanapka jest gotowa. List do babci Kochana babciu (Piszemy palcem na plecach dziecka). KROPKA (naciskamy plecy w jednym miejscu) Piszę Ci, że mamy w domu kotka (kontynuujemy pisanie). KROPKA. Kotek chodzi (kroczymy palcami). kotek skacze („skaczemy”, opierając dłoń na przemian na przegubie i palcach), kotek drapie (delikatnie drapiemy dziecko po plecach), kotek chrapie (opieramy na nich głowę i udajemy chrapanie). I choć straszny z niego psotek (łaskoczemy dziecko po plecach) bardzo fajny ten mój kotek (przytulamy dziecko). Słoń na wycieczce Szedł sobie słoń na wycieczkę, (z wyczuciem naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni) z tyłu na plecach miał teczkę, (rysujemy palcem prostokąt) nos długi – trąbę słoniową (rysujemy trąbę) i kiwał na boki głową. (ujmujemy ciało dziecka i lekko kołyszemy na boki) Wolno szedł słonik, szurając nogami jak wielkie kloce. (naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni) Tak ociężale jak… słonie (naciskając dłońmi na przemian, wolno przesuwamy je wzdłuż kręgosłupa do góry) szedł sobie wolniutko po drodze. Pisze Pani na maszynie Pisze pani na maszynie (palcami uderzamy po plecach dziecka) Stop, przecinek (pociągamy lekko za ucho prawe) Stop, przecinek (pociągamy lekko za ucho lewe), Świeci słońce (masujemy całą dłonią po plecach), Idą konie (lekko uderzamy pięściami po plecach). Biegną słonie po betonie (bokiem dłoni uderzają po plecach) Płynie sobie kręta rzeczka (bokiem dłoni krętą linią przesuwamy wzdłuż kręgosłupa). Idą panie na szpileczkach (palcami wskazującymi uderzamy po plecach) Pada, mały drobny deszczyk (wszystkimi paluszkami lekko uderzmy po plecach). Czujesz dreszczyk? (lekko chwytamy za szyję). Zwierzaki Szedł świerszcz po ścianie w czerwonym żupanie, A świerszczyk po drzwiczkach w żółtych rękawiczkach (dotykamy palcami po ręce i nodze). Idzie rak nieborak, jak uszczypnie będzie znak (dotykamy dłonią po ręce i delikatnie szczypiemy). Idzie myszka do braciszka, tu wskoczyła, tu się skryła (dotykamy palcami po ręce i chowamy dłonie pod paszki). Szedł chłop przez bór niósł ze sobą wór (całą dłonią dotykamy rączki dziecka). Pytałem go o grosz, a on mnie cap za nos (dotykamy dłonią po ciele i chwytamy za nos dziecka). Narzędzia Tu podkóweczka tu, tu, tu (rysujemy palcem na stopie dziecka kształt podkowy) Tu gwoździczek tu, tu, tu (delikatnie kłujemy palcem dziecko w stopę) I młoteczkiem: puk, puk, puk (delikatnie pukamy w stopę dziecka) I pilniczkiem: pitu pitu, pitu (jeździmy dziecku po stopie palcem „szlifujemy pilnikiem gwoździe”). Pizza Najpierw sypiemy mąkę (Przebieramy po jego plecach opuszkami palców obu dłoni) i zgarniamy ją (brzegami obu dłoni wykonujemy ruchy zagarniające), lejemy oliwę (rysujemy palcem falistą linię), dodajemy szczyptę soli (lekko je szczypiemy).. no… może dwie, trzy. Wyrabiamy ciasto (z wyczuciem ugniatamy boki dziecka), wałkujemy (wodzimy dłońmi zwiniętymi w pięści w górę i w dół), wygładzamy placek (gładzimy plecy) i na wierzchu kładziemy: pomidory (delikatnie stukamy dłońmi zwiniętymi w miseczki), krążki cebuli (rysujemy koła), oliwki (naciskamy palcem w kilku miejscach), później … (dziecko samo wymyśla co dodajemy do pizzy), posypujemy serem (szybko muskamy po plecach opuszkami palców obu dłoni) i… buch! do pieca (Przykrywamy sobą dziecko i na chwilę pozostajemy w tej pozycji). Wyjmujemy i kroimy: (Kroimy plecy brzegiem dłoni) dla mamusi, dla tatusia, dla babci, dla brata dla Matyldy… a teraz (dziecko wymyśla, dla kogo jeszcze będą kawałki pizzy). Polewamy keczupem (kreślimy palcem na plecach linię z pętelkami) i… zjadamy… mniam, mniam, mniam. Liście Leci listek, leci przez świat (wędrujemy opuszkami palców po plecach dwa razy) Gdzieś tam na ziemię cicho spadł (lekko naciskamy je w jednym miejscu). Leci drugi, leci trzeci (szybko, z wyczuciem stukamy wszystkimi palcami) Biegną zbierać listki dzieci (stukamy wszystkimi palcami). No, a potem wszystkie liście (głaszczemy dziecko po plecach) Układają w piękne kiście. Wycieczka Idzie pani: tup, tup, tup (stukamy plecy malucha opuszkami palców), dziadek z laską: stuk, stuk, stuk (stukamy w plecy zgiętym palcem), skacze dziecko: hop, hop, hop (opieramy dłoń na przemian to na przegubie i na palcach) żaba robi długi skok (dotykamy stóp, pleców i głowy dziecka). Wieje wietrzyk: fiu, fiu, fiu (dmuchamy w jedno i w drugie ucho dziecka), kropi deszczyk: puk, puk, puk (stukamy w plecy dziecka wszystkimi palcami), deszcz ze śniegiem: chlup, chlup, chlup (klepiemy plecki dziecka dłońmi złożonymi w miseczki), a grad w szyby łup, łup, łup (stukamy dłońmi zwiniętymi w pięści). Świeci słonko (palcem wykonujemy na plecach koliste ruchy), wieje wietrzyk (dmuchamy we włosy dziecka), pada deszczyk (znowu stukamy opuszkami palców). Czujesz dreszczyk? (leciutko szczypiemy w kark) Lewa-prawa Posmaruję prawą nogę, żeby poszła w długą drogę (masujemy nóżkę), nakremuję lewą nogę, bo na jednej iść nie mogę (masujemy drugą nóżkę). Twoją małą, prawą nóżkę wnet położę na poduszkę (kładziemy nóżkę na bok), a dla twojej lewej nóżki mam masażyk na paluszki. Pomasuję ci paluszki u twej małej, lewej nóżki (masujemy paluszki dziecka). Prawa nóżka też je ma. Kto je pomasuje? Ja! (zmieniamy nóżkę) Pajączek Wspinał się pajączek po rynnie. (wędrujemy palcami od dołu ku górze po plecach dziecka) Spadł wielki deszcz i zmył pajączka (rozkładamy na plecach płasko obie dłonie i szybko przesuwamy je w dół) Zaświeciło słoneczko, (masujemy plecy ruchem okrężnym) Wysuszyło pajączka, rynnę i… (masujemy tak długo, aż poczujemy ciepło) Wspinał się pajączek po rynnie… (zaczynamy od początku) Placek babci Babcia placek ugniatała, (naciskamy plecy dziecka płasko ułożonymi dłońmi) wyciskała, wałkowała. (ściskamy dziecko za boki, przesuwamy płasko obie dłonie jednocześnie) raz na prawo, raz na lewo. (przesuwamy dłonie w odpowiednich kierunkach) Potem trochę w przód i w tył, żeby placek równy był. Cicho… cicho… placek rośnie (nakrywamy dziecko rękoma lub całym ciałem) w ciepłym piecu u babuni. A gdy będzie upieczony (głaszczemy dziecko po plecach) każdy brzuch zadowolony. Imię Tu ma (imię dziecka) rączki, tu ma … nóżki. To jest … brzuszek, a to paluszki. Na buzi jest oczko, uszko, nosek, minka, a z tyłu są plecki, a na głowie czuprynka! Odkurzacz Szuru szu, szuru szu, (przesuwamy dłoń swobodnym ruchem po ciele dziecka) pan odkurzacz poszedł w ruch. Jeździ w koło po podłodze, warczy przy tym bardzo srodze. Szuru szu, szuru szu, wjeżdża wszędzie w zakamarki, (wsuwamy dłoń pod pachę, za kołnierz, we włosy itp.) czyści też najmniejsze szparki. Wszystkie brudy migiem wciąga (naśladujemy palcami zbieranie okruszków) i dokładnie pokój sprząta. Kiedy skończy, zobaczycie, cały pokój zacznie lśnić, (głaszczemy dziecko po całym ciele) a odkurzacz w ciemnym kącie o sprzątaniu będzie śnić. (głaszczemy dziecko po głowie, przytulamy się do niego) Rybki Raz rybki w morzu brały ślub (rysujemy na plecach dziecka faliste linie) i tak chlupały: chlup, chlup, chlup. (lekko stukamy w nie rozluźnionymi dłońmi) A wtem wieloryb wielki wpadł (masujemy całe plecy) i całe towarzystwo zjadł. (mając rozpostarte dłonie ściągamy palce do środka) Przeczytane? Fantastycznie! Dziękuję za poświęcony czas Zapraszam Cię także na mojego FB: oraz Instagram: DO ZOBACZENIA <3 SCENARIUSZ ZAJĘĆ MATEMATYCZNYH DLA DZIECI 4-LETNICH wg Kolczyńskiej. Osoba prowadząca: Marta Nowajczyk-Piela Grupa; 4- latki „Misie” Data: Miejsce: sala przedszkolna, Przedszkole nr 61 ul. Lelechowska 7 Warszawa Temat kompleksowy: „Nasze akwarium” Temat zajęcia: „Rybki” Metody: słowna, poglądowa, praktycznego działania. Formy pracy: zajęcia z całą grupą, praca indywidualna dzieci. Cele ogólne: Ustalanie wyniku dodawania i odejmowania: liczenie przedmiotów – dokładanie lub zabieranie jednego elementu lub kilku (stosownie do możliwości dzieci) i liczenie dla ustalenia, ile jest po takiej zmianie. Porządkowanie materiału do przeliczania. Porównywanie liczebności zbiorów przez przyporządkowanie. Wdrażanie do uważnego słuchania poleceń nauczycielki. Zachęcanie do samodzielności przy wykonywaniu zadań i indywidualnych odpowiedzi. Cele szczegółowe: – dziecko zna i umie stosować określenia dużo – mało – dziecko zna i umie posługiwać się nazwami liczebników głównych: jeden, dwa, trzy, cztery (i więcej dla dzieci zdolnych), – dziecko umie dodać i odjąć o jeden (i więcej stosownie do możliwości dzieci) – dziecko próbuje porównać liczebność zbiorów (więcej, mniej, tyle samo) – dziecko umie wyodrębnić obiekty do przeliczania. 10. Pomoce: małe i duże rybki wycięte z tekturki (liczmany), muszelki, niebieski brystol, plastikowe obręcze, indywidualne karty pracy dla dzieci, zagadka o muszelkach, piosenka pt. „Rybki”, zabawa ruchowa z tekstem „Raz rybki w morzu brały ślub”. Piosenka „Rybki” „Tańczą w kółeczku rybki i rak, w tańcu wesoło kręcą się tak, a fale szumią raz, dwa i trzy, razem z rybkami zatańcz i Ty.” Zagadka: Gdy je fale wyrzucają z morza głębokiego, Zbierasz je na plaży, mój mały kolego Zabawa ruchowa: „Raz rybki w morzu brały ślub, chlupała woda chlup, chlup, chlup. A wtem wieloryb wielki wpadł i całe towarzystwo zjadł, zjadł, zjadł 11. Przebieg zajęcia: – Zgromadzenie dzieci w półkolu na krzesełkach. – Rozpoczęcie zajęć wspólną piosenką o rybkach – Słuchanie opowiadania nauczycielki o akwarium połączone z przeliczaniem rybek (na podłodze leży duży niebieski karton i papierowe rybki). – Zadawanie pytań i zachęcanie dzieci do indywidualnych odpowiedzi np: Czy w tym akwarium jest dużo, czy mało rybek? Kto podejdzie i przeliczy? Mamy tyle rybek, dokładam, dodaję dwie, ile mam razem? Mam tyle rybek, zabieram, odejmuję trzy, ile zostało? (pokazywanie wyników na palcach) – Zagadka o muszelkach i przeliczanie muszelek (porównywanie liczebności zbiorów) – Zabawa ruchowa „Raz rybki w morzu brały ślub” – Rozdanie dzieciom plastikowych obręczy i rybek – Ćwiczenia rąk z użyciem plastikowych obręczy. – Praca indywidualna dzieci – wykonywanie poleceń nauczycielki. – Zebranie obręczy (kolejno: żółte, czerwone, zielone) i rybek ( ćwiczenia ruchowe) – Wytłumaczenie dzieciom indywidualnego zadania do wykonania. – Zaproszenie dzieci do stolików i rozdanie indywidualnych kart pracy (stopniowanie trudności, indywidualne tempo pracy). dodano: "Raz rybki w morzu brały ślub. Chlupały wodą hlup, hlup, hlup. A wtedy wieloryb wielki wpadł. I całe towarzystwo zjadł" Raz w morzu rybki brały ślubPluskały fale chlip i chlupTiral-la-la Tiral-la-la, tiral-la-laWśród morza wieść gruchnęła w lotŻe flądrze się oświadczył szprotA szprot, choć trzpiot, ma dobry nosBo flądra dźwiga pełny trzosWeselna uczta, gości tłumOrację długą palnął sumI wierszyk piękny wyciął leszczPod wodą znany wszystkim wieszczKoncepty słone rzuca śledźWięc śmiechem tryska piękna plećPanowie, rzekł dowcipny linWszak tam się myśl zamienia w czynZajrzyjmy więc przez dziurkę tamGdzie szprot jest z flądrą sam na samWęgorze, pstrągi płyną wnetZobaczyć czułe tête-à-têteKarp do minogi szepnął tużTam sprawa nieźle stoi jużŁososie dziwny robią gestCo on wyprawia, co to jestWtem spostrzegł ich przebiegły szprotNa ryby rzuca się, jak kotWy, drętwy, macie ptasi mózgHarmider, wrzask, i pisk, i pluskA wtem wieloryb straszny wpadłI całe towarzystwo zjadł Legenda: inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu) abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu) abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza (abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika Po raz kolejny pogoda nie pozwoliła przeprowadzić w plenerze organizowanego przez Ośrodek Kultury Gminy Tomice Rodzinnego Pikniku Rybnego. Impreza, oczywiście ze wszech miar udana, odbyła się w sali widowiskowej. W niedzielę ( o godzinie w sali OKGT zebrali się dzieci z rodzicami, a na scenie i przy niej artyści szybko zainicjowali dobrą zabawę, aktywując najmłodszych uczestników, którzy na rozgrzewkę pokrzyczeli, potupali nogami, dając upust kumulowanej energii. Gdy ze spokojem zasiedli, mogli wziąć udział w uczcie dla oka i ucha. Spotkanie rozpoczęło się od widowiska muzycznego „Jak z bajki”, będącego podróżą po bajkowych piosenkach. Spektakl teatralny „Raz rybki w morzu brały ślub” przedstawił dzieciom stworzenia żyjące w wodzie i zasygnalizował potrzebę dbania o środowisko. Uczestnicy – zarówno młodsi jak i starsi – wzięli udział w szeregi zabaw: rodzinnych animacjach, rybnej zgaduj zgadule, podczas której trzeba było się wykazać wiedzą na temat przedstawianych ryb, wodnych eksperymentach, pokazie baniek mydlanych. Dodatkowo w balonowym zoo można było zamówić wymarzone zwierzę – od łagodnych po najgroźniejsze. Program obejmował także widowisko muzyczne „Ale to już było”, podczas którego piosenki z lat 70-tych i 80-tych zaśpiewała Małgorzata Szybisty. W trakcie Pikniku działało stoisko ekodoradcy. Dzieci rozwiązywały przy nim krzyżówki, rebusy. Kilkoro z nich wylosowało „ekologiczne” nagrody. Na koniec imprezy wszyscy uczestnicy mogli skosztować wędzonego karpia ze specjalnie przygotowanego stoiska. Impreza organizowana w ramach operacji „Rodzinne pikniki rybne – czyli organizacja wydarzeń promujących dziedzictwo kulturowe Doliny Karpia” współfinansowanej ze środków Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego „Rybactwo i Morze”.

raz rybki w morzu brały ślub